PRODUCENCI
HOT INFO
PŁATNOŚCI

 

David Ashley

 David Ashley jest właścicielem oraz jednocześnie alchemikiem firmy Ashley Food Company w Sudbury w stanie Massachusetts. Już od ponad 14 lat wytwarza, wyłącznie z naturalnych składników, produkty wyróżnione wieloma nagrodami. W swojej ofercie posiada sosy o przeróżnych smakach od słodkich po ekstremalnie ostre.

W roku 1976 w mieście Stockbridge w stanie Massachusetts, David z miejsca dostał pracę jako manager restauracji Alice's Restaurant, noszącej nazwę tytułu piosenki Arlo Guthrie’go. Kierując 90-osobową grupą pracowników, David poznał znaczenie świeżych, wysokiej jakości produktów oraz odpowiedniego sposobu przyrządzania z nich potraw.

Pierwsze kroki w kierunku własnej firmy zaczął stawiać w swojej domowej kuchni. „Idealny sos barbeque zawiera tylko naturalne składniki, nie przypala się podczas gotowania, jest smaczny i jednocześnie odpowiednio ostry”. Tego szukał David gdy w roku 1985 zajął się  przyrządzaniem sosu „Mad Dog Barbeque Sauce”. W przeciągu 5 lat obdarował tylu zadowolonych przyjaciół, iż za namową żony zdecydował się rozpocząć produkcje na masową skalę. Ashley Food Company rozpoczęła działanie od kredytów, opierając się na upartości David’a i jego wyjątkowo wrażliwemu zmysłowi smaku.

Do dnia dzisiejszego, według zapewnień David’a, wszystkie sosy Mad Dog produkowane są wyłącznie z najlepszych składników. Należą do nich świeża papryka Habanero i Jalapeno, odpowiednio słodka melasa najwyższej jakości, najlepszy sos sojowy produkowany w Japonii, gdzie przez trzy lata fermentowany jest w drewnianych beczkach zakopanych w ziemi. Wykorzystuje się także dwa rodzaje importowanych goździków, najlepsze przyprawy z Karaibów oraz egzotyczną paprykę Bird's Eye African chili.  

Szefowie kuchni, krytycy, znaczące czasopisma, Chiliheads i gwiazdy rocka z całego świata zgodnie potwierdzają wysoką klasę jego sosów. Magazyn „Cook's Illustrated” nadał “Mad Dog BBQ Sauce” tytuł  "Original Best in USA". Natomiast w czerwcu 2000 roku “Southern Living” potwierdził wcześniej przyznane mu honory dodając iż jest to najlepszy sos na świecie.

Początki David’a w Alice's Restaurant miały bardzo duży wpływa na późniejszy rozwój jego firmy. Bywał w tamtym okresie z Led Zeppelin i Foreigner, a także z Joe’m Perry z Aerosmith i Bob’em Weir z Grateful Dead. Na ich cześć stworzył specjalne sosy opatrzone nazwiskami gwiazd „Joe Perry’s Rock your Word” oraz serię sosów „Bob Weir’s”.

Produkty David’a pojawiały się także w telewizxji, m.in w: "The Today Show", "Friends", "King of Queens" "Regis & Kathie Lee Show", "The Drew Carey Show", "Everyone Loves Raymond" oraz w magazynach "The Wall Street Journal", "Southern Living", "Cook's Illustrated", "Playboy Magazine"  oraz w filmie  “Legally Blonde 2”.

 

Wywiad został przeprowadzony w biurze David’a  w domu w Massachusetts. Znajduje się ono w piwnicy wypełnionej po brzegi ostrymi sosami i próbkami sosów. Pudełka sosów Mad Dog o przeróżnych smakach, stoją poukładane jedna na drugiej w przedpokoju, a półki z sosami wiszą na ścianie przy wejściu do biura.

Dlaczego ostre jedzenie? Jaki był Twój pierwszy ostry sos?
Przygotowywałem swój własny sos barbeque przez lata, znajomi powtarzali mi, iż powinienem go sprzedawać. Pierwszym moim sosem był „Original Barbeque”, lecz zauważyłem, iż ludzie pragną czegoś ostrzejszego. „Najostrzejsze sprzedają się najlepiej” – zobaczyłem ten napis na ścianie i zająłem się produkcją ostrych sosów. Moim pierwszym był „Liquid Fire”.

Jakich nowych produktów możemy się spodziewać w najbliższym czasie?
Noszę się z zamiarem wprowadzenia nowego sosu, jednak nie ostrego. Próbuję rozwijać się w nowych obszarach.

Jak widzisz przyszłość ostrych sosów za 5 lat?
Rynek ostrych sosów nadal będzie się rozwijał. W ciągu ostatnich lat zmienił się sposób ich dystrybucji z masowej sprzedaży w supermarketach na sprzedaż za pośrednictwem wyspecjalizowanych sklepów. Zmiany następują cały czas.

Spożywasz produkty, które produkujesz?
Wykorzystuję w kuchni sporo swoich sosów, jednak niezbyt dużo tych najostrzejszych.

Jak wygląda Twój typowy dzień?
Zawożę syna do szkoły, wyprowadzam psa na spacer, sprawdzam pocztę, realizuję zamówienia internetowe, wykonuję kilka telefonów, piszę listy i wysyłam faksy do działu produkcji.

Najlepsze “pieczenie” w życiu?
Podczas tworzenia “Habanero 750” miałem okazję spróbować ekstrakt o wartości 1,6 miliona jednostek Scoville’a.

Najgorsze “pieczenie” w życiu?
Nie jestem do tego stopnia głupi, by doznać najgorszego “pieczenia”. Zawsze najpierw dokładnie oglądam to, czego mam spróbować. W pewnych sytuacjach używam wykałaczki, by nie przesadzić z ilością.

Co wyróżnia Cię spośród innych producentów ostrych sosów?
Myślę, że wyróżnia mnie fakt, iż używam tylko świeżych, wysokiej jakości produktów. Główny nacisk kładę na smak, moje sosy są nie tylko ostre, ale przede wszystkim wyjątkowe w smaku.  

Co inspiruje Cię do tworzenia nowych produktów?
Na pomysł sosów “Inferno” (z ang. piekło) wpadłem w czasie snu. Jednak większość pomysłów powstaje stopniowo, jako efekt tego, czym akurat się zajmuję. Po tym, jak smak sosu staje się perfekcyjny, zaczynam zastanawiać się nad jego nazwą i etykietką.

Co robisz gdy nie zajmujesz się tworzeniem ostrych sosów?
Bycie ojcem bardzo mnie pochłania, a także opieka nad naszym labradorem. Dzisiaj np. zabrałem go na 1,5 godzinny spacer po górach, to trzyma nas w formie.

Podzielisz się z nami dziwnymi historiami lub nietypowym zastosowaniem Twoich sosów?
Jest ich kilka. Niektórzy ludzie wykorzystują moje sosy jako straszak na skunksy. W Kansas mieszka 80-letnia kobieta, która co miesiąc kupuje butelkę sosu Inferno. Kiedy zaczęliśmy sprzedawać “Habanero 750” mówiono mi, iż ludzie skrapiali nim kobiece piersi, a następnie oblizywali te “wystrzałowe piersi” (i najlepsza historia…). Pewnego razu na produkcji testowaliśmy nowy sos. Przyniosłem wtedy ze sobą lody waniliowe dla ochłody. Pod koniec długiego dnia, kierownik produkcji poprosił mnie do swojego biura. Był tam jeden z pracowników  z "przyrodzeniem" w szklance roztopionych lodów. Po dotykaniu próbek ostrego sosu i wizycie w łazience, potrzebował ochłody.

 Ile różnych opcji powstaje przy produkcji jednego sosu?
Doprowadzenie mojego sosu barbeque do perfekcji zajęło mi 6-7 lat! Ponad 50 próbek i ok. 6 miesięcy pracy nad „Inferno”. Natomiast na idealną  recepturę „Mad Dog 357” trafiłem już przy pierwszej próbce.  

Jakie były początki Twojej firmy?
Przez lata robiłem sos barbeque, byłem wtedy współwłaścicielem restauracji Alice’s. Wtedy też znajomi namawiali mnie do sprzedawania tego sosu, więc poszedłem za ich radą.

Co jest Twoim największym wyzwaniem na chwilę obecną?
Przede wszystkim znalezienie nowych klientów.

Jakie pytanie jest Ci najczęściej zadawane?
Który z moich sosów jest najostrzejszy?

Czego chciałbyś się dowiedzieć od fanów swoich sosów?
Jakimi sosami są zainteresowani? 

Wywiad przeprowadzony przez ChileHeadEd z HSB/USA

do góry
Pokaż pełną wersję strony
Copyright © 2016 www.nazwa.pl Sklepicom - sklepy internetowe